Co takiego? Niemiecki deputowany mówi, że firmy narażone sankcjami przez Nord Stream 2 odwołają się do…ONZ

Jak nie pomagają najwyższe unijne instytucje, można szukać pomocy wszędzie. I tak oto zarządzający projektem Nord Stream 2, mają w planach odwołać się od sankcji najkładanych na firmy pracujące przy gazociągu do…ONZ.

W związku z groźbą amerykańskich sankcji wobec projektu Nord Stream 2 Berlin rozważa zwrócenie się z prośbą o interwencję do Organizacji Narodów Zjednoczonych – poinformował Klaus Ernst szef komisji ds. gospodarki i energetyki w Bundestagu.

Niemiecki deputowany oświadczył w rozmowie z Russia Today, że uważa za „niedopuszczalną” sytuację, w której jeden kraj – na przykład USA – dyktuje innemu suwerennemu państwu lub organizacji międzynarodowej jak ma kształtować swoją politykę energetyczną. Jego zdaniem jest to sprzeczne z „jakimkolwiek rozsądnym podejściem”.

Warto zwrócić uwagę, że wypowiedź została udzielona propagandowemu rosyjskiemu kanałowi i jest dziś powielana przez większość rosyjskich mediów.

Źródło: Energetyka24.pl

Czym żyje Polska i Świat dowiesz się z najnowszej

Oglądaj BiznesInfo.tv

Inspirujące historie poznasz w i