Zapadła decyzja ws. Polańskiego. Reżyser poniósł wielką porażkę

W 1977 r., Roman Polański, przed ogłoszeniem wyroku przez Sąd w Los Angeles, uciekł z USA. Sprawa dotyczyła oskarżenia polskiego reżysera o gwałt na nieletniej.

Miał się go dopuścić w domu aktora Jacka Nicholsona, po uprzednim podaniu 13-letniej wtedy Samancie Gailey (dziś Geimer) alkoholu i środka usypiającego.

Doszło wtedy do zawarcia ugody: Polański przyznał się do uprawiania seksu z nieletnią w zamian za oddalenie innych zarzutów i spędził 42 dni w areszcie.

Wyjechał z USA, jak tłumaczył, w obawie, że sędzia nie dotrzyma warunków ugody. W kwietniu ubiegłego roku, Roman Polański złożył do sądu pozew o przywrócenie go do Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej, z której został usunięty rok wcześniej w związku z ciążącymi na nim zarzutami.

Jego pozew został odrzucony a sędzia Sądu Najwyższego w Los Angeles Mary H. Strobel stwierdziła w orzeczeniu, że reżyser „miał możliwość przedstawienia Akademii wszelkich dowodów, które uznał za istotne”.

Akademia wyraziła zadowolenie z decyzji sądu a obrońca Polańskiego nie przewiduje, by jego klient odwoływał się od wyroku.

Źródło: fakt.pl

Czym żyje Polska i Świat dowiesz się z najnowszej

Oglądaj BiznesInfo.tv

Inspirujące historie poznasz w i