Jednak można! Murzyn nie obraża!

Kilkanaście dni temu media obiegła wiadomość, że Rada Języka Polskiego uznała, że słowo „Murzyn” jest już archaicznie i obarczone złymi skojarzeniami. Autor opinii, prof. Marek Łaziński z Rady Języka Polskiego zalecił „by słowa Murzyn nie używać inaczej niż na prawach historycznego cytatu”.

Te właśnie słowa były szeroko komentowana w mediach, wywołując spore poruszenie.

W czwartek Rada Języka Polskiego zdecydowała się oficjalnie wytłumaczyć całą sytuację. Członkowie Rady przyznali, że nie mają kompetencji, by zakazywać używania jakiegokolwiek słowa lub wyrażenia. Stanowisko prof. Łozińskiego było tylko odpowiedzią na list, nadesłany do RJP.

W połowie sierpnia prof. Marek Łaziński z Rady Języka Polskiego odpowiedział na list z prośbą o opinię na temat „pejoratywizacji rzeczownika Murzyn”. Łaziński napisał m.in., że słowo „Murzyn” „było niegdyś neutralne, a w każdym razie najlepsze z możliwych; dzisiaj jest nie tylko obarczone złymi skojarzeniami, ale już archaiczne” i zalecił, „by słowa Murzyn nie używać inaczej niż na prawach historycznego cytatu”. Ta wypowiedź została szeroko odebrana jako oficjalne stanowisko Rady Języka Polskiego, która w czwartek wydała w tej sprawie sprostowanie.

– Takie odpowiedzi są normą w działalności Rady i są publikowane w odpowiedniej zakładce, a nie na stronie głównej. Odpowiedź napisał znawca zagadnienia, prof. Marek Łaziński, poproszony o to przez Przewodniczącą Rady. Nie należy tego tekstu traktować jako oficjalnego stanowiska Rady, które – jak napisano we wprowadzeniu do tamtej odpowiedzi – może zostać podjęte dopiero na posiedzeniu plenarnym RJP – napisano w stanowisku Rady.

– Pojawiające się w mediach stwierdzenie, iż Rada zdecydowała, że słowo Murzyn jest obraźliwe, nie ma podstaw: Rada bowiem nie decyduje o nacechowaniu słów, a jedynie analizuje i opisuje to, jak są one używane przez społeczeństwo – piszą członkowie Rady.


Czym żyje Polska i Świat dowiesz się z najnowszej

Oglądaj BiznesInfo.tv

Inspirujące historie poznasz w i