Czy to koniec Caster Semenyi? Zapadł ważny wyrok w jej sprawie

Dwukrotna mistrzyni olimpijska w biegu na 800 m Caster Semenya z RPA należy do grupy zawodniczek dotkniętych zaburzeniami rozwoju płci (DSD) i w związku z tym cierpiącymi na hiperandrogenizm, czyli m.in. podwyższony poziom testosteronu w organizmie.

Skutkuje to zwiększoną masą mięśniową i ilością hemoglobiny we krwi. Od maja 2019 r., obowiązują zmiany w przepisach Międzynarodowego Stowarzyszenia Federacji Lekkoatletycznych, zgodnie z którymi biegaczki z DSD, które chcą startować w zawodach na dystansach od 400 m. do 1 mili, muszą farmakologicznie obniżyć poziom testosteronu.

W związku z niezgodą na nowe przepisy, sprawa udziału Semenyi w Mistrzostwach w Dusze trafiła do Trybunału Arbitrażowego w Lozannie, który nie wyraził zgodny na jej start. Komentując tamten wyrok, Jose Maria Odriozola, jeden z członków rady MSFL powiedział: “Nie chcemy jej odmawiać kobiecości, ale pod względem biologicznym Caster Semenya jest mężczyzną. Ma ogromną przewagę nad kobietami”.

Po niedługim czasie, szwajcarski sąd przyjął apelację Semenyi a regulamin MSFL zawiesił. Sytuacja okazała się przejściową. Obecnie, szwajcarski sąd najwyższy, ostatecznie odrzucił apelację mistrzyni z RPA.

Zawodniczka uznała tą decyzję za brak akceptacji faktu, że jest “niepokonana i najlepsza”. Kolejny też raz zapewniła, że żadnych leków brać nie będzie.

Źródło:sport.interia.pl/tysol.pl

Czym żyje Polska i Świat dowiesz się z najnowszej

Oglądaj BiznesInfo.tv

Inspirujące historie poznasz w i