Jest ostateczna decyzja. Christian Coleman zdyskwalifikowany na dwa lata

Athletics Integrity Unit zdecydował o zawieszeniu mistrza świata w sprincie, Christiana Colemana już w czerwcu br. Powodem tej decyzji było unikanie kontroli antydopingowej. Ponieważ zawodnik dopuścił się tego, trzykrotnie w odstępie krótszym niż rok, komisja mogła zdecydować o jego dyskwalifikacji.

Obowiązujące przepisy o przeciwdziałaniu oszustwom w sporcie, uznają tego typu zachowanie za wystarczające, dla podejrzenia zawodnika o chęć ukrycia niewygodnej dla niego prawdy. Sportowcy muszą być przygotowani na kontrolę antydopingową w każdej niemal chwili. Wiedzą o tym i z tego powodu, muszą na bieżąco, wprowadzać w specjalny system dane, wskazujące, gdzie się obecnie znajdują.

Kontrolerzy zjawiają się u nich w dowolnym momencie i pobierają próbki. Tak działo się w również przypadku Colemana. Żadna jednak z trzech prób pobrania od niego koniecznej próbki, nie powiodła się, ponieważ mistrza nie było, we wskazanym przez niego miejscu.

W związku z tym, że koniec kary 24-letniego mistrza świata z 2019 w sprincie na 100 metrów, przypadnie na dzień 13 maja 2022 r., nie będzie mógł uczestniczyć w igrzyskach olimpijskich w Tokio, zaplanowanych na rok przyszły.

Agencje sportowe przypominają, że zawodnik miał już wcześniej podobne problemy. Przed mistrzostwami świata w Dosze uniknął kary tylko dlatego, że komisja przyjęła jego tłumaczenie ws. jednej z absencji we wskazanym miejscu. Coleman cały czas twierdzi, że jest niewinny i nigdy nie stosował zakazanych substancji.

Źródło: Onet.pl

Czym żyje Polska i Świat dowiesz się z najnowszej

Oglądaj BiznesInfo.tv

Inspirujące historie poznasz w i