Joe Biden w inflacyjnej pułapce

Prezydent Joe Biden płaci za inflację wysoką cenę. Wbrew wcześniejszym twierdzeniom prezydenta, o tym, że zjawisko ma charakter przejściowy, inflacja nie znika, a wręcz rośnie, ocenia Associated Press.

Agencja przyznaje, że prezydencki pakiet pomocy gospodarczej o wartości 1,9 biliona dolarów, zainicjował najszybszy wzrost gospodarczy od 1984 r. i obniżył stopę bezrobocia do 3,9 proc, a więc w tempie szybszym od przewidywań ekspertów.

Jednak bezprecedensowa interwencja rządowa w gospodarkę wraz z problemami łańcuchów dostaw, wywołała inflację na poziomie 7 proc. najwyższym od 40 lat. Na skutek cenowego uderzenia, po pierwszym roku urzędowania wskaźniki zaufania Amerykanów do prezydenta runęły.

Obecnie Biały Dom szuka pomysłu na taką modernizację polityki gospodarczej, która pomoże rozwiązać problem. AP nazywa sytuację „pułapką Bidena”: – Większość gospodarstw domowych poprawiła sytuację finansową, ale na nastroje Amerykanów silniej wpływają obawy o przyszłość gospodarki.

 – Musimy opanować inflację – przyznał Biden na środowej konferencji prasowej podsumowującej pierwszy rok sprawowania urzędu, ostrzegając: – Będzie to proces bolesny dla milionów obywateli.

– Ekipa Bidena próbuje teraz pogodzić ten paradoks, ponieważ jej polityczna przyszłość zależy nie tylko od poczucia komfortu z pełnych konta bankowych, ale także społecznego odbioru całej gospodarki – ocenia agencja.

Tymczasem wskaźniki indeksu nastrojów konsumenckich Langer Associates, pikują. Pogłębia się przepaść między optymizmem ludzi, co do własnej sytuacji i rosnącym pesymizmem perspektyw amerykańskiej gospodarki, a to uderza w klimat konsumpcyjny.

Grudniowy sondaż przeprowadzony na zlecenie AP przez Centrum Badań Spraw Publicznych – NORC – wykazał, że zaledwie 35 proc. Amerykanów określiło sytuację kraju jako dobrą. Ten sam sondaż wskazał, że zaledwie 37 proc. Amerykanów aprobuje politykę gospodarczą Bidena, obwiniając prezydenta za złe perspektywy makroekonomiczne.

Niebezpiecznie wzrasta poczucie, że kraj przestaje poprawnie funkcjonować, a kolejne sfery życia przestają działać. Zdaniem AP, jest to objaw spadku zaufania do instytucji władzy, a także utrzymującej się polaryzacji politycznej.

Inflacja jest powodem coraz silniejszych i skuteczniejszych uderzeń republikańskiej opozycji w prezydenta. Narasta także ferment w partii demokratycznej. Senator z Wirginii Joe Manchin odmówił poparcia agendy podatkowej i programów społecznych Bidena o wartości 2 bilionów dolarów. Powodem weta są obawy inflacyjne.

Tymczasem administracja prezydencka tłumaczy, że ​​inflacja jest problemem globalnym. Jednak ekonomiści, tacy jak b. sekretarz skarbu Larry Summers i b. główny ekspert MFW Olivier Blanchard, przypominają o swoich wcześniejszych ostrzeżeniach. Od dawna twierdzili, że pakiety pomocowe Białego Domu sprowokują gwałtowny wzrost cen. Obecnie wskazują, że inflacja uniemożliwi Bidenowi realizację kolejnych programów zapisanych w prezydenckiej agendzie.

AP przypomina, że jeszcze latem Biden nazywał inflację przelotnym zjawiskiem, twierdząc, że wąskie gardła łańcuchów dostaw i wysokie ceny znikną, gdy gospodarka odzyska równowagę. Pod koniec 2021 r. wskaźniki inflacji poszybowały jednak w górę.

Dlatego zdaniem American Economics Association, jeśli wzrost cen okaże się zjawiskiem przewlekłym, ​​Biden padnie ofiarą własnej polityki rozdawnictwa pieniędzy.

Czym żyje Polska i Świat dowiesz się z najnowszej

Oglądaj BiznesInfo.tv

Inspirujące historie poznasz w i