Spokój na Wall Street. Zachodnie rynki odrabiają straty

Wall Street zwieńczył burzliwy tydzień piątkowym wzrostem cen akcji. Ropa spadła, a inwestorzy odwrócili się od złota i innych tradycyjnych instrumentów, które preferują, gdy strach jest duży – informuje Bloomberg.

Według serwisu, indeks S&P 500 wzrósł o 2,2 proc. Rosną także ceny akcji, choć z dalsza niepewnością, co do tego, jak bardzo rosyjska inwazja podniesie globalną inflację. Wahania prawdopodobnie będą się utrzymywały.

Miarą spokoju na Wall Street jest obniżenie ceny złota o 2 proc. Stabilna jest rentowność obligacji skarbowych, co sygnalizuje, że inwestorzy nie zabiegają o zwiększenie bezpieczeństwa kapitałów.

Nastroje stonował raport Białego Domu, który wykazał, że styczniowa inflacja była zgodna z oczekiwaniami ekonomistów, choć nadal pozostawała wysoka. Nadal rośnie główny motor amerykańskiej gospodarki, jakim są wydatki konsumentów. Giełda uznaje, że gospodarka ma silną pozycję.

Według AP, rynki finansowe zachowują się normalnie biorąc pod uwagę rosyjską inwazję oraz zachodnie sankcje. Akcje są początkowo pod presją lecz następnie mają tendencję do odbudowy notowań w okresie 3-6 miesięcy. Obecnie ceny wszystkich aktywów od akcji po bitcoin, gwałtownie się wahały wraz z niepewnością dotyczącą Rosji i Ukrainy.

Największym pozytywem jest fakt, że ceny ropy naftowej spadają po obu stronach Atlantyku. Dlatego w piątek ponownie rosły giełdy europejskie i azjatyckie, odrabiając część strat po inwazji Rosji.

Obecnie powodem do niepokoju graczy rynkowych jest wpływ kryzysu na spowolnienie działań banków centralnych planujących schłodzić inflację poprzez podniesienie stóp procentowych.

Czym żyje Polska i Świat dowiesz się z najnowszej

Oglądaj BiznesInfo.tv

Inspirujące historie poznasz w i