Afera szpiegowska może rozbić rząd Hiszpanii

Republikańska Lewica Katalonii zamierza wstrzymać swoje poparcie dla rządu premiera Pedro Sancheza. To reakcja na ustalenia pracowni badawczej Citizen Lab na Uniwersytecie Toronto.

Chodzi o aferę z inwigilowaniem katalońskich opozycjonistów przy użyciu systemów Pegasus i Candiru. Wiele wskazuje na to, że broń do zwalczania terrorystów wobec Katalończyków kazał używać rząd Hiszpanii.

Szpiegowani byli katalońscy członkowie Parlamentu Europejskiego, władze Katalonii, prawnicy, parlamentarzyści i członkowie organizacji obywatelskich. Przynajmniej wobec 63 osób użyto Pegasusa produkowanego przez izraelską NSO Group.

Wobec czterech osób narzędzi autorstwa Candiru. To inna izraelska firma, założona przez byłych pracowników NSO Group.

Przynajmniej dwie osoby były śledzone z wykorzystaniem obu programów szpiegowskich. Ustalenia zostały niezależnie zweryfikowane przez Tech Lab przy Amnesty Indernational.

Szpiegowanie katalońskich działaczy było prowadzone w latach 2017 – 2022, gdy Hiszpania przeżywała kryzys polityczny w związku z próbami usamodzielnienia się Katalonii. Według Citizen Lab szpiegowany był sam prezydent Katalonii Pere Aragonès, zanim objął urząd w 2021 roku.

Prezydent Pere Aragonès podejrzewa, że za inwigilacją stoją hiszpańskie służby specjalne. A to oznacza, że zgodę na szpiegowanie Katalończyków wydał rząd w Madrycie.

Aragonès reprezentuje Republikańską Lewicę Katalonii. Formacja postuluje niepodległość Katalonii z ziem należących obecnie do Hiszpanii i Francji.

To od niej zależy większość parlamentarna rządu socjalistów premiera Pedro Sáncheza. Od 2017 roku Madryt próbuje normalizować stosunki z Barceloną.

Wówczas to doszło do brutalnych starć z policją po nieuznawanym przez Hiszpanię referendum niepodległościowym Katalonii. W głosowaniu przytłaczająca większość Katalończyków zagłosowała za niepodległością.

Źródło: Reuters

Czym żyje Polska i Świat dowiesz się z najnowszej

Oglądaj BiznesInfo.tv

Inspirujące historie poznasz w i