Rosja odcina dostawy gazu dla Bułgarii. Kolejne państwa zapewniają, że nie ustąpią Moskwie

Rosja zdecydowała wstrzymać dostawy gazu dla Bułgarii. Ruchy Moskwy nie odstraszają jednak kolejnych państw, które nie zgadzają się na płatności w rublach.

Po Polsce Gazprom zdecydował o wstrzymaniu dostaw gazu dla Bułgarii. Według bułgarskiego ministerstwa energii nowa zaproponowana przez stronę rosyjską dwustopniowa procedura płatności nie odpowiada obowiązującej do końca roku umowie.

Bułgaria obawia się, że Rosja nie będzie wywiązywać się z umowy i nie dostarczać gazu, mimo dokonywania płatności. Ministerstwo Energetyki, Bułgarski Holding Energetyczny i przedsiębiorstwo tranzytowe Bułgartransgaz podjęły już kroki dla zapewnienia alternatywnych dostaw.

Źródłem sporu z Kremlem jest narzucenie wymogu płacenia za rosyjski gaz w rublach. Moskwa wprowadziła taki obowiązek w odpowiedzi na zachodnie sankcje, które uderzyły w wartość rosyjskiej waluty.

Sprawę próbowała załagodzić Komisja Europejska, która stwierdziła, że firmy mogą wpłacać euro lub dolary na subkonto Gazprombanku, o ile takie działanie nie będzie naruszało sankcji i pod warunkiem, że Rosjanie wyrażą zgodę na takie rozwiązanie. Następnie Gazprombank będzie wymieniał zachodnie waluty na ruble i deponował na drugim koncie firmy kupującej.

Sytuację krytycznie ocenia Międzynarodowa Agencja Energii. Agencja wskazała, że odcięcie dostaw rosyjskiego gazu jest kolejnym sygnałem upolitycznienia istniejących umów i tylko przyspieszy europejskie wysiłki na rzecz odejścia od rosyjskich dostaw energii.

Działania Moskwy nie odstraszają jednak innych europejskich odbiorców rosyjskiego gazu. Największa firma energetyczna w Danii Orsted przekazała, że nie ma zamiaru płacić w rublach.

Źródło: PAP

Czym żyje Polska i Świat dowiesz się z najnowszej

Oglądaj BiznesInfo.tv

Inspirujące historie poznasz w i