Pentagon potwierdza, że UFO istnieje

Departament Obrony USA odtajnił zdjęcia UFO, które wykonali piloci amerykańskich myśliwców. Czy Pentagon przyznaje, że kosmiczni goście odwiedzają Ziemię?

Departament obrony oficjalnie ujawnił nagrania z kamer myśliwców pokładowych amerykańskich lotniskowców. Zarejestrowane incydenty miały miejsce w latach 2004–2015.

Na pierwszym, krypt. Gimbal (Stabilizator) widnieje obiekt podobny nieco do archaicznego sterowca, który obraca się z coraz większą prędkością wokół własnej osi.

Na drugie nagranie, krypt. Go Fast (Szybciej) składa się odbicie białej plamy przesuwającej się z ogromną prędkością nad samymi falami oceanu. Zostało zarejestrowane kamerą podczerwieni myśliwca.

Trzecie, najstarsze z nagrań, krypt. FLIR1 jest również zapisem w podczerwieni. Ukazuje ponownie obły obiekt, który oddala się od samolotu z ogromnym przyspieszeniem.

Materiały ukazywały się w przestrzeni publicznej w latach 2015–2017, nigdy nie były jednak autoryzowane przez Pentagon. Ich publikacja naruszała tzw. procedurę 1910. Pod takim kodem nie kryje się jednak militarny program badania UFO tylko cenzura wojskowa.

Chodzi o uzyskanie zgody Departamentu Obrony na rozpowszechnianie materiałów zawierających potencjalnie tajemnicę państwową lub godzących w interesy bezpieczeństwa USA. Czy obecna inicjatywa oznacza przyznanie dowództwa sił zbrojnych, że UFO istnieje?

Na pozór tak, o czym, wg „The New York Times” świadczy tajny program badania niezidentyfikowanych obiektów latających. Chodzi o projekt „Identyfikacja Zaawansowanych Zagrożeń Przestrzeni Powietrznej” Pentagonu. Był realizowany do 2012 r.

Jak twierdzi koordynator pozarządowego centrum „Ku gwiazdom”, mimo oficjalnego zakończenia misja jest kontynuowana pod inną nazwą. Luis Elizondo twierdzi, że zmienił się jedynie wykonawca. Od 2012 r. powietrzne zagadki rozwiązuje marynarka wojenna.

Elizondo studzi jednak emocje. Mówi, że program jest dedykowany nie UFO, tylko bezpieczeństwu ruchu powietrznego. Stąd zmiana terminologii z „niezidentyfikowanych obiektów”, na „zaawansowane zagrożenia”.

Źródła wojskowe, które udzieliły informacji portalowi „Wired”, wyjaśniają, że Pentagon z obowiązku bada wszelkiego rodzaju niewyjaśnione fenomeny, także atmosferyczne i fizyczne.

W tym kryje się sens odtajnienia materiałów. Jak komentuje „Wired”, jeśli naprawdę na filmach utrwalono by statki obcej cywilizacji lub choćby supertajne maszyny obcego państwa, nagrania nigdy nie ujrzałyby światła dziennego.

Czym żyje Polska i Świat dowiesz się z najnowszej

Oglądaj BiznesInfo.tv

Inspirujące historie poznasz w i

Poprzedni artykułTesty Trumpa
Następny artykułDoping po rosyjsku