Niemiecka klęska Gazpromu

Federalna Agencja Sieciowa Niemiec zadecydowała, że druga nitka Gazociągu Północnego zostanie objęta ograniczeniami Europejskiej Dyrektywy Gazowej. Zmieni to na niekorzyść prawo Gazpromu do decydowania o wielkości, kierunkach i cenie dostaw surowca.

Jak poinformował wpływowy dziennik biznesowy „Handelsblatt”, niemiecki organ dopuszczający drugą nitkę Gazociągu Północnego do eksploatacji wydał rekomendację niekorzystną dla konsorcjum inwestycyjnego.

Federalna Agencja Sieciowa Niemiec (BNetzA) przygotowała wiążącą rekomendację o objęciu NS-2 ograniczeniami Europejskiej Dyrektywy Gazowej. Wniosek uzasadniono dopuszczalnym terminem inwestycji. Dyrektywa przewiduje ingerencję Brukseli we wszystkie projekty gazowe, które prowadzą do Unii z państw trzecich, jeśli nie zostały ukończone przed majem 2019 r.

Jak przypomina „Handelsblatt”, konsorcjum NS-2, którego jedynym akcjonariuszem jest w tej chwili Gazprom, żądało wyłączenia projektu spod działania dyrektywy. Prawnicy rosyjskiego holdingu motywowali precedens nie terminem zakończenia budowy, a datą jej rozpoczęcia przed wejściem w życie europejskiego prawa gazowego.

Agencja sieciowa nie podjęła jeszcze oficjalnej decyzji w sprawie, ale zdaniem dobrze poinformowanego dziennika, wiążąca rekomendacja wskazuje, że odpowiedź na żądania Gazpromu będzie odmowna.

W takim przypadku konsorcjum North Stream AG przysługuje prawo wniesienia zażalenia od decyzji niemieckiego regulatora sieciowego. Droga odwoławcza otwiera przed Gazpromem możliwość arbitrażu przed europejskim wymiarem sprawiedliwości.

Operator gazociągu północnego oświadczył, że nie zgadza się z treścią rekomendacji i prawdopodobną decyzją odmowną Bundesnetzagentur. – Znamy informację udostępnioną przez BNetzA uczestnikom postępowania regulacyjnego. Nie zgadzamy się z wywodami. Oczekujemy na oficjalne postanowienie i wtedy podejmiemy wszelkie działania prawne mające na celu ochronę naszej inwestycji – powiedział Agencji Interfax przedstawiciel operatora.

Jak przypomina agencja Newsru.com, budowę NS-2 blokują skutecznie amerykańskie sankcje nałożone na gazociąg w grudniu 2019 r. Decyzja podpisana przez Donalda Trumpa grozi retorsjami finansowymi i ekonomicznymi zachodnim udziałowcom projektu. Sankcje dotknęły już wyspecjalizowanej firmy ze Szwajcarii, która dotychczas układała morski odcinek gazociągu.

Czym żyje Polska i Świat dowiesz się z najnowszej

Oglądaj BiznesInfo.tv

Inspirujące historie poznasz w i

Poprzedni artykułNiemcy idą śladem Polski
Następny artykułZamknięte niebo nad Łotwą