Gospodarcza zapaść w strefie euro. Czy konsekwencje dosięgną Polski?

Z zachodniej części kontynentu napływają budzące obawy dane. W II kwartale 2020 r. gospodarka krajów strefy euro skurczyła się o 15 proc. w porównaniu z 2019 r. Tylko między marcem a kwietniem wyniki gospodarcze zmalały o 12,1 proc. Tyle że tak wygląda unijna średnia.

Wskaźniki dotyczące konkretnych krajów strefy euro są bardziej dramatyczne. PKB Hiszpanii zmalał w II kwartale br. aż o 18,5 proc., osiągając poziom z 2002 r. We Włoszech spadek wyniósł 12,4 proc., osiągając wskaźniki gospodarcze zbliżone do tych z 1993 r.

– Pandemiczny szok nie był wszędzie jednakowy. Gospodarka Hiszpanii ucierpiała niemal dwa razy bardziej niż np. gospodarka Niemiec, gdzie PKB zmalał o 10,1 proc. – mówiła na łamach „Rzeczpospolitej” Daniela Ordonez, ekonomistka z firmy analitycznej Oxford Economics.

– Strefa euro charakteryzuje się znacznie większym niż Polska udziałem usług w tworzeniu PKB, w szczególności zaś turystyki, która ze względu na ograniczenia administracyjne niemal zamarła w części II kwartału – mówił dziennikowi Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista banku Millennium. – Ponadto skala pandemii w tych krajach strefy euro, gdzie recesja jest najgłębsza, była znacznie większa, mogła więc silniej wpłynąć na spadek skłonności do konsumpcji i zwiększoną samoizolację konsumentów – dodał.

Ekonomiści są zgodni, że dla polskiej gospodarki kluczowe będą dane nie tyle ze strefy euro, ile z Niemiec. Te zaś wrócą do gospodarczej formy szybciej, niż trapione wieloma dolegliwościami jeszcze przed wybuchem epidemii kraje południowej Europy.

Źródło: Rzeczpospolita

Czym żyje Polska i Świat dowiesz się z najnowszej

Oglądaj BiznesInfo.tv

Inspirujące historie poznasz w i