Przez pornografię można wylecieć z pracy

Brytyjski elektryk stracił pracę po tym, jak podczas roboczego spotkania odtworzył w swoim telefonie film pornograficzny. Na nic zdały się tłumaczenia, że z iphona nie dobiegły odgłosy seksu tylko krzyki dzikich gęsi.

– Brytyjski elektryk stracił pracę po tym, jak podczas roboczego spotkania uruchomił we własnym telefonie film pornograficzny – według gazety „Daily Mirror”, do nietypowego incydentu doszło w czasie pracowniczej narady z udziałem stu osób.

Świadkowie twierdzą, że elektryk David West przystąpił do oglądania filmu pornograficznego, zapominając o włączonym dźwięku. Zgromadzeni usłyszeli więc odgłosy seksu. Zanim pechowy amator porno wyciszył aparat, minęło około pół minuty.

Na nic zdały się tłumaczenia, że odtwarzał w WhatsAppie filmik, którego bohaterkami były wydające nietypowe odgłosy dzikie gęsi. Jak wyjaśnił Brytyjczyk, link przysłał mu kolega, który chciał zażartować z ich żon.

Niestety pechowiec nie mógł udowodnić przełożonym, że mówi prawdę. Jak się tłumaczył, próbując gorączkowo wyciszyć aparat, skasował niewinne nagranie. Wobec powyższego zakładowa komisja dyscyplinarna przesłuchała wszystkich uczestników spotkania.

Większość oświadczyła, że nie wierzy w wersję sprawcy, takich odgłosów bowiem na pewno nie mogły wydawać dzikie gęsi. Na tej podstawie kierownictwo firmy rozwiązało z Davidem Westem umowę o pracę.

Czym żyje Polska i Świat dowiesz się z najnowszej

Oglądaj BiznesInfo.tv

Inspirujące historie poznasz w i